Tag Archives: olejek lawendowy

Jak zrobić żel pod prysznic w warunkach domowych

Gdybym nie była muzykiem, z pewnością zajęłabym się robieniem kosmetyków naturalnych. Jak na razie, muszę zadowolić się produkcją na użytek własny.  Regularnie robię maseczki do twarzy (coraz bardziej skomplikowane), odżywki do włosów, żele pod prysznic. Często piszemy o zaletach półproduktów. Nie chcę się powtarzać, zachęcam jednak do spróbowania. Pierwszym kosmetykiem, który zrobiłam sama była w/w odżywka do włosów. Natalia już wspominała o niej tu. Ja z kolei chcę się podzielić wrażeniami po już prawie miesięcznym stosowaniu własnoręcznie zrobionego żelu pod prysznic.

ecospa

 

Podstawą produktu jest ekologiczna baza żelowa – naturalne mydło w płynie, pozyskane z oleju słonecznikowego i kokosowego, delikatny detergent, olej palmowy, gliceryna roślinna (baza, jak i reszta półproduktów pochodzi ze sklepu internetowego www.ecospa.pl). Do bazy można dodać również olejki eteryczne, glinki kosmetyczne, żel z aloesu, pochodną miodu, pseudokolagen.

Sposób przygotowania:

190 ml bazy żelowej

30 kropli olejku petitgrain

30 kropli olejku lawendowego

1/2 łyżeczki ekologicznego ekstraktu z prawoślazu ( zastąpiłam go żelem z aloesu)

Olejek lawendowy ma działania antybakteryjne, przeciwgrzybicze, regenerujące. Przyśpiesza gojenie się ran, reguluje nadmierne pocenie. 

Olejek petitgrain (cytrusowy olejek z liści drzewa pomarańczy) redukuje nadmierne wydzielanie sebum. Jest szczególnie zalecany do pielęgnacji cery tłustej. Olejek nie jest fotouczulający, więc można go stosować również latem.

Ekstrakt z prawoślazu jest pozyskiwany z korzeni i ma działania nawilżające, przeciwzapalne i ujędrniające. Świetnie się sprawdza w połączeniu z hydrolatami ( zwłaszcza dla osób z cerą wrażliwą). Skuteczność ekstraktu została udowodniona testami. Niestety dwa miesiące temu nie mogłam zamówić produktu na stronie ecospa. Widzę, że nadal go nie ma ofercie. Szkoda, gdyż bardzo chciałam go wypróbować. Zastąpiłam jednak ekstakt z prawoślazu żelem z aloesu. Więcej o tym póprodukcie można poczytać tu.

W taki oto prosty sposób udało mi się zrobić naprawdę fantastyczny żel pod prysznic. Duma mnie rozpiera))))

Karalina

Clean Powder Make Me Bio – nowy sposób oczyszczania skóry twarzy

Codzienne oczyszczanie twarzy jest podstawową czynnością pielęgnacyjną. Firmy kosmetyczne oferują nam coraz ciekawsze rozwiązania w kwestii doboru produktów do demakijażu i oczyszczania twarzy. Ostatnio dużą popularnością cieszą się płyny micelarne, który skutecznie usuwają wszelkie zanieczyszczenia skóry. Powszechnie stosowane są również żele do mycia twarzy, śmietanki, mleczka, delikatne mydełka. Głównym zadaniem tych produktów jest usuwanie makijażu , brudu i martwych komórek naskórka.

Niezwykle ciekawym kosmetykiem do oczyszczania twarzy jest puder myjący Make Me Bio – połączenie białej glinki ( kaolin), mąki owsianej, olejku z róży bułgarskiej i olejku lawendowego. Skład bardzo zachęcający, gdyż puder zawiera same niezbędne składniki do oczyszczenia i pielęgnacji skóry.

clean-powder-make-me-bio

Kaolin odżywia skórę, działa odświeżająco i oczyszczająco. Kosmetyki, zawierające kaolin są zalecane szczególnie osobom ze skórą  delikatną, wrażliwą, naczynkową i suchą . Mąka owsiana działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia. 

Clean Powder ma ładny zapach ( połączenie lawendy  z różą), konsystencję glinki z wyczuwalnymi płatkami owsianymi. Stosuję puder jako maseczkę do twarzy dwa razy w tygodniu, dodając do kosmetyku na przemian wodę, hydrolat ( różany lub lawendowy), olejek.

Kosmetyk nie należy do najtańszych ( chociaż oferujemy w naszym sklepie nieco niższe ceny na poszczególne produkty). Zachęcam jednak do spróbowania tego produkty. Puder jest wielofunkcyjny – przeznaczony do codziennej pielęgnacji ( minusem jest jednak cena) i jako rewelacyjna maseczka do twarzy ( w tym przypadku długo będziemy się cieszyć jego wspaniałymi właściwościami). Dlatego warto jest poświęcić trochę czasu ( i pieniędzy))), żeby zamienić codzienne uciążliwe czynności pielęgnacyjne w odrobinę luksusu.

Karalina

Nawilżający krem arganowy z olejkiem lawendowym Lilla Mai

Odkąd zaczęłam interesować się kosmetykami naturalnymi wypróbowałam dużą ilość kremów do twarzy różnych firm. Niektóre były świetne, inne, z kolei, nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Zawsze miałam słabość do kremów nawilżających o lekkiej konsystencji, które nie zatykają porów i sprawdzają się jako baza pod makijaż. Od pewnego czasu używam kremu do twarzy  polskiej firmy Lilla Mai i jestem pod dużym wrażeniem tego kosmetyku. Pisałyśmy już o oleju arganowym, który doskonale nawilża, wygładza, poprawia elastyczność naskórka i przede wszystkim działa przeciwzmarszczkowo. Nie chcę się powtarzać, dlatego zapraszam do przeczytania wcześniejszych postów. Chciałabym powiedzieć kilka słów o olejku lawendowym, który jest drugim podstawowym  składnikiem kremu. Olejek ten likwiduje infekcje, łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i jest niezwykle skuteczny w walce z trądzikiem. Zapobiega także występowaniu blizn i stymuluje wzrost nowych komórek.

nawilzajacy-krem-arganowy-z-olejkiem-lawendowym

W składzie kremu znalazł się także olejek z pestek moreli, który ma właściwości nawilżające i jest bogaty w witaminy A i E.  Zawarte w kosmetyku hydrolaty z kwiatku rumianku i liści melisy odżywiają skórę i łagodzą podrażnienia.

Krem ma piękny zapach lawendowy, który pozostaje na skórze przez dłuższy czas. Dzięki lekkiej konsystencji bardzo szybko się wchłania, nie obciążając skóry.

Krem arganowy z olejkiem lawendowym można już kupić w Sklepiku z Zielonej Sfery. Oprócz ww. kremu w ofercie znajdują się: odżywczy krem z masła Karite ( już niedługo napisze o nim Natalia) i krem przeciwzmarszczkowy  o zapachu liści pomarańczy Lilla Mai.

Myślę, że po wypróbowaniu tych wspaniałych ręcznie robionych kremów z pewnością podzielicie mój kosmetyczny entuzjazm.)))

Karalina