Tag Archives: naturalne produkty do opalania

Jak naturalnie pielęgnować skórę przed, w trakcie i po opalaniu?

piclab

Nareszcie nadeszło lato, nareszcie pogoda obdarzyła nas słońcem, nareszcie nasz organizm miał szansę na wytworzenie witaminy D, nareszcie nasza skóra miała okazję nabrać trochę zdrowego koloru! 🙂 Nie wiem jak Was, ale mnie to bardzo cieszy! Czytałam ostatnio, że żyjemy w jednym z najzimniejszych krajów świata… Powiecie: nieprawda. A jednak – sprawdziłam, czy dane z artykułu się zgadzają i rzeczywiście: średnia temperatura w roku 2014 wynosiła około 8℃! Jak dla mnie, to niezłe zimnisko 😉 Dlatego niezwykle się cieszę na każdy słoneczny dzień.

Aby nasza skóra wyniosła jak najwięcej ładnego koloru, aby utrzymał się on jak najdłużej i aby zachować ją w zdrowiu, należy przestrzegać kilku zasad (czego ja w tym roku nie dopilnowałam i żałuję, bo już odbija się to na mojej skórze).

1. Peeling

Zabieg peelingu należy wykonać przed opalaniem, aby zetrzeć martwy naskórek. Jego obecność, która w niektórych miejscach jest bardziej znacząca, powoduje, że możemy opalić się nierówno. Poza tym już martwiejący naskórek na skutek promieni słonecznych umiera jeszcze szybciej, co sprawia, że opalenizna znacznie szybciej zejdzie. Zejdzie bardzo szybko, jeśli w jednym z pierwszych dni spalimy się “na raka”. Co ważne, wygładzona skóra o wiele łatwiej “chwyta” słońce. To jest właśnie punkt, który całkowicie zlekceważyłam tego lata…. :/

Polecam oczywiście naturalne peelingi z pestek, o których pisałam w poście Jak zrobić zdrowy peeling? lub zabieg SPA, o którym pisałam w poście Gładka skóra – domowy zabieg SPA.

2. Odpowiednie opalanie

Na ten temat pisałam już co nieco w poście Naturalne filtry UV oraz czy promienie słoneczne naprawdę są szkodliwe? Nie wiem jak u Was, ale moje miejsce zamieszkania i tryb życia utrudnia mi branie regularnych 15-30 minutowych kąpieli słonecznych już od marca, czyli wraz z pojawianiem się pierwszego słońca i pierwszych wyższych temperatur. Dla tych, którzy artykułu nie czytali, zaznaczam, iż takie seanse mają raczej względy zdrowotne, niż urodowe, ale te drugie także z pewnością byłyby odczuwalne. Dlatego bardzo ciężko jest pierwszego dnia wakacji wystawić daną część ciała (przód lub tył 😉 ) tylko na 15 minut, zwłaszcza jeśli wyjazd nad morze trwa tylko 7 dni… Mimo wszystko tak mniej więcej powinno to wyglądać, jeśli nie chcecie się spalić. No chyba, że używacie kremów z filtrami… czego ja nie stosuję i stosować już nigdy nie będę – po prostu się brzydzę. Dlaczego? O tym też pisałam we wspomnianym poście. Tej zasady starałam się w tym roku nawet przestrzegać i nawet mi się to udawało 😉 drugiego dnia pobytu przekroczyłam jednak limit o jakieś maksymalnie 10 minut, co skończyło się poparzonymi ramionami i schodzącą z nich skórą (patrz: punkt 1 😉 ) Tak więc, opalanie z umiarem!

3. Naturalne oleje zamiast kremów z filtrami

Tak jak pisałam, do kremów z filtrami już nie wrócę i Wam także to polecam! Są pełne okrutnej chemii, gorszej niż w zwykłych balsamach do codziennego nawilżania. Znowu odsyłam do wspomnianego posta. Zamiast tego nie wystawiajcie ciała na słońce zbyt długo, chyba że skóra jest już “zahartowana”, czyli po prostu wcześniejsza opalenizna już się “przyjęła”. W końcu opalenizna, to nic innego jak naturalna ochrona organizmu przed poparzeniem słonecznym.

background-2276_1280

Naturalne oleje nie tylko natłuszczą i nawilżą wasze ciało, ich zawartość może także wspomóc naturalną ochronę przed poparzeniem lub utrwalić kolor opalenizny! Olejem, który posiada podobno najwyższy naturalny filtr, bo aż do SPF50,  jest olej z pestek malin. Oleje, które utrwalą opaleniznę, to olej z marchewkowy (zawiera beta-karoten oraz filtr SPF30 – 40), olej z orzecha włoskiego oraz masło kakaowe. Wspomniane oleje zawierają oprócz tego mnóstwo innych pielęgnujących składników i witamin, które nasza skóra przyjmie z wdzięcznością, przede wszystkim antyoksydanty, które spowalniają proces starzenia się skóry.

4. Dokładne oczyszczenie skóry

Po opalaniu należy wziąć ciepły prysznic i dokładnie wyczyścić ciało. W piasku, który przecież wydaje się być taki czyściutki i bielutki, znajduje się mnóstwo bakterii! Nie chcę Was straszyć, ale znaleziono w nim także bakterie kałowe….Poza tym sól morska, resztki ewentualnych balsamów czy nawet olejów, drobinki piasku oraz naturalne substancje produkowane przez naszą skórę zatykają pory i zatrzymują uwalnianie się toksyn z organizmu. Ja używam mydła naturalnego, przyda się też delikatna gąbka – niezbyt ostra, by nie ścierała skóry. Polecam także skomponowanie własnego naturalnego żelu pod prysznic, o czym Karalina pisała tutaj.

5. Nawilżenie i ukojenie skóry

Tutaj kosmetyka naturalna ma duże pole do popisu. Można stworzyć swoją własną mieszankę, która doskonale będzie pielęgnować skórę po opalaniu i kąpieli. Ważne, aby zawierała ona produkty bogate w witaminę E, C oraz beta-karoten, koenzym Q-10, kwas hialuronowy i  antyoksydanty. Taki zestaw będzie neutralizował wolne rodniki, które odpowiadają za niszczenie komórek i, co za tym idzie, starzenie się skóry. Wspomoże regenerację i odżywienie komórek, nawilży i ukoi skórę.

Proponuję na przykład taki zestaw: 

masło kakaowe: zawiera polifenole, dzięki czemu neutralizuje działanie wolnych rodników, hamuje powstawanie stanów zapalnych, przyspiesza regenerację naskórka, utrwala opaleniznę, świetnie nawilża

olej marchewkowy: zawiera beta-karoten, utrwala opaleniznę, dodaje jej jeszcze więcej głębi, zawiera witaminę E i prowitaminę A, wspomoże nawilżanie masła kakaowego

kwas hialuronowy: wiąże wodę w warstwach skóry, utrwala nawilżenie, uelastycznia skórę, zwalcza wolne rodniki

koenzym Q10: bardzo ważny w pielęgnacji podczas sezonu opalania, jeden z najsilniejszych hamulców dla fotostarzenia się skóry

ekologiczny żel z aloesu: łagodzi podrażnienia wywołane opalaniem, stymuluje produkcję kolagenu oraz odbudowy komórek, zawiera witaminę E, C, i B, nawilża

Czyli wszystko w jednym – dlaczego mielibyśmy sobie czegoś żałować? 😉 Jeśli chodzi o proporcje: najwięcej powinno być oczywiście masła kakaowego, kilka do kilkunastu kropel oleju marchewkowego, kilka kropel żelu z aloesu i po jednej kropelce pozostałych składników. Masło kakaowe można kupić w naszym Sklepiku tutaj, natomiast resztę półproduktów np. na stronie EcoSpa.

6. Dieta

Już dwa lub miesiąc przed opalaniem wzbogaćmy dietę o składniki zawierające beta-karoten: marchewki, pomidory, szpinak, brokuły, paprykę, melony i morele. Można też wspomóc się aptecznym beta-karotenem. To utrwali naszą opaleniznę i nada jej piękniejszy kolor.

Taki post powinien pojawić się przed wakacjami, ale cóż – brak czasu. Mam nadzieję, że dla części z Was nie jest jednak za późno i zdążycie zastosować na sobie wspomniane zasady! Pozdrawiam! 🙂

Natalia