Tag Archives: Kohl – arabski sposób na piękne oczy

Kohl – arabski sposób na piękne oczy

 zdjęcie (1)

Dziś mam dla was taką makijażową ciekawostkę. Arabski kohl do oczu w proszku. Z pewnością brzmi to ciekawie, kiedy pierwszy raz usłyszałam tę nazwę, kompletnie nie wiedziałam o co może chodzić. I z ciekawości zamówiłam, zwłaszcza, że produkt nie był drogi.

Dzisiaj można już kupić ten właśnie kohl w naszym Sklepiku z Zielonej Sfery, znajdziecie go tutaj!

zdjęcie 3

Według opisu do którego dotarłam, kohl to mieszanina ziół tak dobranych, by działać leczniczo na niektóre dolegliwości oka. Czarne zabarwienie produkt zawdzięcza zawartości węgla. Tak więc kohl daje nie tylko efekt czarnej kredki, ale i zapobiega np. łzawieniu oczu. Skuteczność kohl’u na wspomnianą przypadłość mogę potwierdzić na podstawie doświadczenia mojej mamy, której ciągłe łzawienie oczu ustało, kiedy zaczęła używać proszku (co ciekawe, smarowanie okolic oczu olejem arganowym także powstrzymało łzawienie!). Arabowie, zarówno kobiety jak i mężczyźni, stosują kohl w przypadkach zapalenia spojówek, jęczmienia czy jaglicy. Proszek ten można polecać też kobietom, które z powodów alergii skórnych nie mogą używać chemicznych kosmetyków.

zdjęcie 2

Co bardzo ciekawe, kohl zamyka małe naczynia krwionośne w oku! Dzięki temu białko oka staje się bardziej białe 😉 a kolor tęczowki zostaje uwydatniony. Nakładaniu kosmetyku towarzyszy dziwne uczucie. Niektórzy odbierają je jako pieczenie, inni jako wrażenie orzeźwienia oka. Oko może też lekko się załzawić.  Nie należy się tym martwić, uczucie i łzawienie przechodzi.

Szklany patyczek dołączony do opakowania zanurzamy w proszku i otrzepujemy (ja otrzepuję o krawędzie szklanej buteleczki w której jest proszek). Warto uważać, żeby proszek nie rozsypał nie na około, ponieważ mocno brudzi. Następnie końcówką patyczka nakładamy kohl na mokrą część dolnej powieki. Powtarzamy czynność tyle razy, ile uznamy za stosowne. Niektóre osoby, aby uzyskać mocniejszy makijaż, przykładają patyczek do dolnej powieki, zamykają oko i wtedy przesuwają patyczkiem, nakładając proszek.

Zaletą kohla jest, że utrzymuje się na mokrej lini oka długo i naprawdę bardzo ładnie je podkreśla. Wadą jest niestety fakt, iż kiedy nałożymy go dość sporo, osadza się w kącikach. Dlatego zawsze będąc w toalecie kontroluję wygląd oka 😉 Osadzony kohl łatwo jest usunąć.

Bardzo lubię ten produkt i jestem w stanie przymknąć oko na wspomnianą wadę. Naprawdę efekt po nałożeniu jest bardzo ładny. Kohl to z pewnością ciekawa i niedroga rzecz. Polecam wypróbować!

Natalia