Tag Archives: hydrolat rumiankowy

Woda różana – dlaczego i dla kogo?

IMG_1251

Miał być post o komedogenności olejów, ale to dłuższy temat. Czasu nie mam zbyt dużo, z tego też wynika moja nieobecność na blogu. Stworzenie nawet krótkiego posta nie zajmuje 15 minut 🙂 Do wspomnianego tematu z pewnością jeszcze powrócę, tymczasem należałoby trochę popisać o moim ulubionym hydrolacie,  którego zużyłam już kilka dobrych butelek i na pewno będę to kontynuować.

Woda różana znana jest ludzkości już od czasów starożytnych, a może i jeszcze wcześniej. Do celów pielęgnacyjnych używano jej w starożytnym Rzymie oraz w krajach arabskich. W Azji wykorzystuje się ją w kuchni do tworzenia napojów, słodyczy czy gotowania mięsa!

Najpierw postaram się przedstawić moje osobiste zdanie na temat wody różanej, następnie przejdę do konkretnych właściwości oraz postaram się napisać dla kogo się ona nadaje.

Wypróbowałam dotychczas trzy hydrolaty – nie jest to dużo, więc nie mam w tym temacie dużego doświadczenia. Był to hydrolat lipowy, lawendowy oraz właśnie różany. Od pierwszego użycia zorientowałam się, że właśnie on najbardziej mi pasuje, podobnie jak od pierwszego użycia wiedziałam, że hydrolat lawendowy nie nadaje się do mojej bardzo suchej cery. Hydrolat lipowy ma dla mnie zdecydowanie najładniejszy zapach – lekko miodowy, a jednocześnie odświeżający.

damascena-87768_1280

Róża damasceńska, z której uzyskiwany jest najpopularniejszy olejek różany oraz woda różana

To jednak woda różana świetnie tonizuje moją skórę po oczyszczaniu, sprawia że nie staje się ona zaraz sucha i ściągnięta jak maska. Oczywiście, należy potem zastosować nawilżanie kremem, olejem lub tym i tym jednocześnie. W połączaniu z żelem z aloesu, o którym możecie poczytać tutaj, woda różana chroniła mnie dość skutecznie przed pojawianiem się niemiłych niespodzianek, chociaż przypuszczam, że inny hydrolat o silniejszych właściwościach antybakteryjnych i antyseptycznych mógłby poradzić sobie jeszcze lepiej. Wtedy jednak mógłby nie być zbyt łaskawy dla tak suchej cery, jak moja. Niestety żel z aloesu mi się skończył, odnoszę wrażenie że przez to cera trochę się pogorszyła (i pewnie nie tylko przez to). Tutaj jednak jeszcze raz pragnę podkreślić zbawienne dla mnie właściwości maseczek z glinki! Co dwa dni jedna maseczka, łącznie trzy takie zabiegi i wszystko wróciło do normy.

Jakie są ogólne właściwości hydrolatu różanego?

– nawilża – nawilża delikatnie, najlepiej ze wszystkich hydrolatów, świetnie przygotowując skórę na naniesienie kremu;

– przywraca kwaśny odczyn skóry;

– łagodzi podrażnienia

– działa relaksująco, łagodzącą i odprężająco dla skóry

– jest bardzo delikatny, można stosować w postaci nierozcieńczonej także na oczy

– stosowany w kompresach zmniejsza zaczerwienienia na twarzy oraz opuchliznę pod oczami

– wzmacnia wytrzymałość i przepuszczalność naczyń krwionośnych

– ma działanie przeciwzmarszczkowe i antyoksydacyjne

– wspomaga regulację wydzielania sebum

– stosować go można także w kuracjach wewnętrznych: leczy błony śluzowe, reguluje florę bakteryjną, odnawia komórki, działa przeciwbakteryjnie.

– tonizuje, nadaje uczucie świeżości

– oczyszcza, wygładza, lekko ściąga pory

– regularnie używana nadaje skórze zdrowego blasku

Analizując właściwości wody różanej i innych hydrolatów dochodzę do wniosku, że jest to najbardziej uniwersalna z wód. Nadaje się zarówno do cery trądzikowej, ponieważ działa antybakteryjnie, jak i do suchej, ponieważ świetnie nawilża. Jest bardzo delikatna w działaniu, dlatego mogą jej używać osoby z cerą wrażliwą oraz skłonną do podrażnień – hydrolat różany świetnie je łagodzi i uspokaja skórę. Działanie nawilżające, antyoksydacyjne i przeciwzmarszczkowe przyda się osobom z cerą dojrzałą, która nie lubi przesuszania. Najbardziej jednak tym hydrolatem powinny zainteresować się osoby z cerą naczynkową, płytko unaczynioną lub  skłonną do zaczerwieniania się. Wzmacnia i udrażnia on naczynia krwionośne, stosowany w okładach likwiduje zaczerwienienia. Maseczka z czerwonej glinki, wody różanej oraz olejku różanego może być niezwykle pomocna dla osób z wcześniej wymienionymi typami cery (o  tej maseczce pisałam tutajhydrolat rumiankowy można używać alternatywnie, ma podobny wpływ na naczynka). Mówiąc krótko, woda różana nadaje się praktycznie dla każdego rodzaju cery 🙂 

Hydrolat różany można kupić w naszym Sklepiku tutaj 🙂

A czy wy macie swój ulubiony hydrolat? Jakie są wasze doświadczenia związane z wodą różaną?

Pozdrawiam!

Natalia

Naturalna maseczka dla cery naczynkowej i płytko unaczynionej

Wbrew naszym oczekiwaniom wiele osób pyta nas o produkty dla cery naczynkowej. Pomyślałam więc, że przyda się na stronie przepis na maseczkę dla skóry z problemem pękających naczynek i nagłych silnych zaczerwienień, oczywiście opartą na glince – tym razem czerwonej.

Często, zanim cera stanie się naczynkowa, jest płytko unaczyniona. Zaniedbanie cery płytko unaczynionej, z której objawami można skutecznie walczyć, może skutkować już stale widocznymi “pajączkami” i rumieniami, z którymi walczyć jest już ciężej i domowe maseczki mogą tylko złagodzić objawy, jednak nie zlikwidują ich na stałe. Tak więc cera płytko unaczyniona to nie to samo, co cera naczynkowa. Więcej szczegółów na ten temat znajdziecie tutaj i tutaj.

Sama nie mam cery naczynkowej, dlatego osobiście nie mogę potwierdzić skuteczności, jednak z wielu przeczytanych na ten temat informacji wnoszę, że to musi działać! Efekty najbardziej bardziej widoczne będą u osób ze skórą płytko unaczynioną, ale myślę, że warto pielęgnować tak i cerę już naczynkową. Spróbujcie i dajcie znać czy widać jakieś efekty!

Diagram pokazuje proporcje “mniej więcej”, samemu można je regulować np. dodając większą ilość oleju. Pamiętajcie także o stałych zasadach stosowania maseczek z glinki, które opisałam tutaj.

Maseczka dla cery naczynkowej

Pamiętajcie jednak by ilość oleju lub olejów nie była zbyt duża, inaczej glinka nie będzie dobrze się rozprowadzać i przylegać do skóry.

Natalia

Przeciwzmarszczkowy krem o zapachu liści pomarańczy Lilla Mai

Ostatnio dużo pisałyśmy o produktach Lilla Mai, które cieszą się popularnością nie tylko wśród miłośników naturalnych kosmetyków. Są to produkty, które oprócz wspaniałego składu są niezwykle skuteczne i wspaniale prezentują się wizualnie.

Zbliża się zima, która niestety wpłynie bardzo niekorzystnie na naszą cerę. Dlatego warto już teraz zainwestować w kosmetyki, które zabezpieczą naszą skórę przed niekorzystnym działaniem niskich temperatur. Warto jest znaleźć krem, który nawilży i odżywi cerę.

przeciwzmarszczkowy-krem-o-zapachu-lisci-pomaranczy-lilla-mai

Przeciwzmarszczkowy krem o zapachu liści pomarańczy z pewnością spełnia te kryteria. W skład kosmetyku wchodzą oleje zimnotłoczone, hydrolaty – rumiankowy (ma działanie przeciwzapalne) i neroli (idealny do cery wrażliwej z problemami naczynkowymi), witaminy A i E, olejek petitgrain, ekstrakty roślinne. Krem nie tylko łagodzi podrażnienia, lecz także wzmacnia tkankę i odbudowuje naskórek.

Skład: Aqua, Helianthus Annuus Seed Oil, Butyrospermum Parkii, Glycerine, Coco-glucoside and Coconut Alcohol, Theobroma Cacao Seed Butter, Gliceril Stearate, Cera Alba, Sucrose Stearate, Olea Europaea Fruit Oil, Linum Usitatissimum Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Xantham Gum, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Citrus Aurantium Flower Water, Chamaemelum Nobile Flower Water, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Mixed Tocopherol, Lecithin, Citrus Aurantium Oil, Ubiquinone, Tocopheryl Acetate, C12-15 Alkyl Benzoate, Retinyl Palmitate, Arechnis Nypogaea Oil

Produkty przeciwzmarszczkowe nie są wystarczająco popularne wśród osób poniżej 40 lat. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że skoro zmarszczki nie są jeszcze widoczne, to nie jest zalecane stosowanie kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Zapominamy, że produkty te mają zapobiegać powstawaniu zmarszczek, a nie likwidować już powstałe. Dlatego powinno stosować się na przemian kremy nawilżające i przeciwzmarszczkowe, co wszystkim serdecznie polecam. 

Przeciwzmarszczkowy krem o zapachu liści pomarańczy Lilla Mai ma przyjemną konsystencję – coś pomiędzy lekkim kremem arganowym z olejkiem lawendowym, a gęstym z masła Karite Lilli Mai. Kremy te można już kupić w naszym sklepie. Zapraszamy i gorąco polecamy, gdyż na prawdę są świetne.

Karalina