Tag Archives: avebio

Dla młodszych i starszych – Anti Age Serum firmy Avebio

zdjęcie 2 (4)

Pamiętam, że kupiłam ten kosmetyk przerażona swoimi pierwszymi zmarszczkami :). Zapewne spanikowałam bez powodu, chociaż po zimie miałam tak wysuszoną skórę, zwłaszcza przy oczach, że rzeczywiście coś tam się pojawiło. Zimą nie używałam jeszcze kosmetyków naturalnych, olejów, naturalnych mydeł itp. Zobaczymy, jaka będzie kondycja mojej skóry przyszłą wiosną.

Jako że było to wkrótce po tym, jak Karalina zainteresowała mnie kosmetyką naturalną, postanowiłam zaradzić problemowi właśnie w taki naturalny sposób. Nie wiedziałam jeszcze wiele o takiej pielęgnacji, poszłam więc do bydgoskiego sklepu Avebio (wtedy był także sklep stacjonarny na ul. Śniadeckich, teraz albo go przenieśli, albo pozostawili tylko sklep intenetowy) i spytałam o jakieś gotowe rozwiązanie. No i tak weszłam w posiadanie Anti Age Serum.

Po pierwsze, pachnie po prostu wspaniale. Nigdy wcześniej nie używałam produktu, który miałby taki fantastyczny zapach. I jest to zapach całkowicie naturalny! Jakby ziołowy, wyczuwam w nim dużo paczuli, podobno jest to też zasługa olejku z neroli.

Skład serum jest bardzo bogaty. Znajdziemy w nim ekstrakt z liści oliwnych, olej z rokitnika, olej marchewkowy, sok z miąższu aloesu, olej z pestek dyni, olej kokosowy, olejek z neroli i olejek paczulowy. Dzięki takiemu bogactwu składników kosmetyk ma naprawdę szerokie pole działania.

Ekstrakt z liści oliwnych ma bardzo silne działanie przeciwrodnikowe, chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, łagodzi podrażnienia skóry, działa antybakteryjnie, antyseptycznie, relaksująco, tonizuje skórę.

Olej z rokitnika ma działania antyoksydacyjne, chroni warstwę rogową naskórka, działa antybakteryjnie oraz jest źródłem wielu witamin: C, A, B1, B2, E. Zawiera także kwas omega7.

Sok z miąższu aloesu nawilża, stymuluje odbudowę zniszczonych komórek, stymuluje produkcję kolagenu, działa przeciwzapalnie i kojąco.

Zalety pozostałych składników można by wymieniać i wymieniać. Wszystkie z nich mają działanie uelastyczniające skórę, wzmacniające naczynia włosowate, stymulujące produkcję kolagenu oraz dostarczające witaminy. To naprawdę antystarzeniowa bomba 😉

zdjęcie 1 (4)

W użyciu serum jest bardzo przyjemne. Ma niezwykle lekką konsystencję, wchłania się całkowicie, nie pozostawiając żadnej niepożądanej warstwy. Uważam, że dobrze odżywia skórę, nie może jednak zastąpić produktu nawilżającego. Czy pomogło rozwiązać problem, dla którego je kupiłam? Myślę, że tak, a na pewno miało w tym duży udział. Nie ma określonego wieku osób, dla których przeznaczone jest serum. Polecane jest dla wszystkich typów skóry w każdym wieku. Osobiście nie mogę stwierdzić, jak zadziałałoby w przypadku skóry bardziej dojrzałej.

Dla osób, które nie mają czasu testować przeróżnych olejów, jest to dobre rozwiązanie. No i  ten zapach… 🙂 Jest bardzo intensywny, ale po aplikacji na skórę ulatnia się po jakimś czasie.

Niestety wadą produktu jest jego cena. Być może wpływa na nią taka duża zawartość składników. Poza tym w składzie odkryłam methylchloroisothiazolinone i methylisothiazolinone, które są sztucznymi  konserwantami chroniącymi serum przed zakażeniem mikroorganizmami (np. podczas nabierania produktu palcem). I chociaż w podobnych kosmetykach wydają się być potrzebne, wykazują one działanie alergizujące. Cosmetics Europe – The Personal Care Association (europejskie stowarzyszenie przemysłu kosmetycznego) radzi wycofywać z użycia te konserwanty. Jeśli komuś to jednak nie przeszkadza, kosmetyk jest wart spróbowania.

1462

Natalia

Olej z marakui – podwójna siła

Nie wiem czy wiele z Was zdaje sobie sprawę, że to wcale nie olej arganowy jest najsilniejszym olejem przeciwzmarszczkowym i odżywczym. “Złoto Maroka” jest oczywiście niezwykle cenne i posiada wiele wspaniałych właściwości, ale to olej z marakui przebija je pod względem “antystarzeniowym”. A to dlatego, że posiada dwa razy większe zdolności antyoksydacyjne.

Wolne rodniki (utleniacze) to cząsteczki, które w zmasowanych atakach niszczą wszystko na swojej drodze – niszczą komórki wszelkiego typu, także skóry, przez co przyczyniają się do starzenia organizmu. Znajdują się one nie tylko w otaczającym nas środowisku – są także produkowane przez nasz organizm w celu obrony przed stanami zapalnymi i patogenami. Są także naturalnym efektem ubocznym niektórych procesów chemicznych zachodzących w naszym ciele. Wolne rodniki pochodzące z naszego organizmu występują w na tyle małych ilościach, że nie są zbyt szkodliwe, a jednak bardzo potrzebne. Niestety zanieczyszczenie środowiska, palenie papierosów, wystawianie się na działanie promieni słonecznych, spożywanie pokarmów bogatych w ciężkie tłuszcze typu trans i inne czynniki wpływają na to, że wolne rodniki rosną w siłę.

Chociaż nasz organizm dysponuje samodzielnie wytwarzanymi antyoksydantami, wraz z wiekiem oraz pod wpływem coraz większej ilości wolnych rodników atakujących nasze ciała zdolności obronne tych antyoksydantów mogą spadać. Warto więc wspomóc nasz organizm zarówno odpowiednią dietą, jak i odpowiednimi kosmetykami.

Olej z marakui jest niezwykle bogaty w bioflawonoidy, karotenoidy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 6. To te składniki czynią go dobrą tarczą przed wolnymi rodnikami. Oprócz tego zawiera także witaminy A, C, K i E (wspominana już w innych postach Witamina Młodości) oraz wapń, fosfor i potas. Dzięki zawartości witaminy K, która stymuluje krzepnięcie krwi, olej polecany jest dla osób z cerą naczynkową czy skłonną do przebarwień. Olej nawilża skórę oraz ją uelastycznia. Można go stosować także na włosy.

1396

Na razie przestałam używać tego oleju, ponieważ znalazłam inne formy nawilżania na tę porę roku, wiem jednak, że z pewnością do niego wrócę. Myślę, że świetnie nadaje się na okres chłodów i mrozów, kiedy skóra narażona jest na działanie niskich temperatur, a także ich częste zmiany.

Moja aplikacja olejku polega na wymieszaniu go w dłoni z wodą kwiatową. Naprawdę wystarczy jedna, maks dwie krople olejku, inaczej nie wchłonie się w całości w skórę (takie są przynajmniej moje doświadczenia).

Ale antyoksydanty na marakui się nie kończą 🙂 To olejek nadający się dla osób w średnim wieku. Ale jeśli komuś zależy na jeszcze silniejszym działaniu, niech sięgnie po olejek perilla! O tym może jeszcze kiedyś 😉

Olej z marakui, który posiadam, kupiłam w bydgoskim sklepie Avebio.

Natalia