Category Archives: Kosmetyki

TK Maxx – tam też znajdziecie kosmetyki naturalne!

image

Rzadko wybieram się do TK Maxx’u, a już bardzo rzadko zaglądam do działu z kosmetykami. Odstraszały mnie dość wysokie ceny. Ostatnio jednak natrafiłam na wspaniałą promocję, która pozwoliła mi zaopatrzyć się w zapas naturalnego żelu pod prysznic, naturalnego peelingu pod prysznic oraz w miarę naturalnych mydeł, którymi myję ręce. Niskie ceny to wynik poświątecznych promocji. Następnym razem, kiedy będziecie w TK Maxx’ie, koniecznie zajrzyjcie do działu z tzw. “produktami kolonialnymi” czyli zazwyczaj po prostu kosmetykami. Choć raczej jestem zwolenniczką kupowania polskich produktów, tym razem nie mogłam się powstrzymać od skorzystania z promocji.

FullSizeRender

  • Energizing Bath and Body Gel firmy Organics Canaan, 250 ml za 12 zł – produkt izraelski z certyfikatem EcoCert, aż 99,07 % składników jest pochodzenia naturalnego, a 20,09 % pochodzi z upraw ekologicznych. To bardzo wysoki wskaźnik. Żel pachnie pięknie, orzeźwiająco i trochę cytrusowo z orientalną nutą, charakterystyczną dla kosmetyków z okolic Bliskiego Wschodu. Zapach utrzymuje się na ciele przez jakiś czas po kąpieli. Skóra po użyciu nie jest tak przesuszona, jak to zazwyczaj w moim przypadku po wieczornym prysznicu.

FullSizeRender

  • Exfoliating Body Gel firmy Organics Canaan, 250 ml za 12 zł – podobnie jak powyżej, produkt izraelski, certyfikat EcoCert, 99.07 % składników pochodzenia naturalnego i 20.09 % z nich pochodzi z upraw ekologicznych. Zapach podobny jak w przypadku żelu pod prysznic, posiada drobinki, które delikatnie ścierają naskórek. Jest to działanie na tyle delikatne, że przypuszczam, iż żel ten można używać codziennie.

FullSizeRender

  • Fragrant and Relaxing Foaming Bath firmy Organic Surge, 250 ml za 9 zł – kosmetyk brytyjski, posiada certyfikat EcoCert, aż 98,8 % składników jest pochodzenia naturalnego, a 11 % z nich pochodzi z upraw ekologicznych. Jest to raczej płyn pieniący do kąpieli, niż żel do mycia. Ma jednak właściwości myjące i jako żel będę go stosować. Cena była na tyle niska w stosunku do jakości, że grzechem byłoby nie kupić 😉 Płyn ma zapach goździka, pomarańczy i geranium. Pachnie bardzo oryginalnie, kwiatowo, czuć nutę goździkową.

FullSizeRender

  • dwa włoskie mydła roślinne o różnych, bardzo przyjemnych, kwiatowych zapachach – wyprodukowane przez włoską firmę Alchimia Soap SRL, 300 g za 9 zł – ich skład jest krótki i atrakcyjny, jest to z pewnością wysoka jakość, wyższa niż ta, którą znajdziecie w przeciętnych mydłach do mycia rąk.

Jeśli nie jest jeszcze za późno, to przypuszczam że w Waszych TK Maxx’ach znajdziecie te same kosmetyki (lub jeszcze lepsze 😉 ) Promocja na nie wynosiła co najmniej 50%.

 Natalia

Jak naturalnie przygotować twarz pod makijaż?

image

Temat w sam raz na czas karnawału, ale na pewno przyda się przy okazji każdej imprezy! Jeśli chcemy wyglądać zdrowo i naturalnie, a makijaż ma dobrze wyglądać wiele godzin, często spędzonych np. na tańczeniu, musimy skórę twarzy odpowiednio do niego przygotować.

Dobrym pomysłem będzie nałożenie dzień wcześniej maseczki z glinki (dobranej do typu cery). Oczyści cerę, zmineralizuje ją i odżywi. Jeśli nie miałyście czasu, możecie sięgnąć po fenomenalne maski jednorazowe firmy Orientana (możecie je kupić w naszym Sklepiku tutaj). Nasączona cennymi i wyłącznie naturalnymi składnikami tkanina z naturalnego jedwabiu nada skórze natychmiastowy efekt gładkości, nawilżenia, ujędrnienia i odżywienia.

Jeśli mamy nałożony dzienny makijaż, należy go całkowicie usunąć i dopiero potem  od nowa wykonać makijaż wieczorno – imprezowy. Nakładanie nowej warstwy podkładu na nieoczyszczoną twarz, na której znajduje się brud, kurz, sebum i stare warstwy kosmetyków jest nie tylko nieestetyczne – może zakończyć się zatkanymi porami i wypryskami. Wskazane jest także usunięcie tuszu do rzęs – nakładanie nowej warstwy na starą najczęściej skleja rzęsy, a po upływie czasu tusz będzie się kruszył. Takie są przynajmniej moje doświadczenia. 

Czym w takim razie oczyszczać twarz? Ja stawiam na jak najbardziej naturalne mleczko do demakijażu plus naturalne mydło. Czasem używam także płynu micelarnego, jednak nie podobają mi się chemiczne dodatki w jego składzie. W Starej Mydlarni znajdziecie mleczko z serii Eco Receptura, która ostatnimi czasy przypadła mi do gustu. Mleczko do demakijażu możecie także zrobić same, jeśli jesteście bardzo rygorystyczne pod względem kosmetyków naturalnych. Dużo przepisów znajdziecie w internecie. Osobiście najpierw “osłabiam” makijaż mydłem naturalnym, a resztki usuwam mleczkiem lub płynem. Wiem, że są osoby które robią odwrotnie i na logikę wydaje mi się to odpowiednia kolejność, jednak jestem już tak przyzwyczajona do mycia twarzy mydłem, że sięgam po nie odruchowo. Ważne, by twarz oczyścić jak najdokładniej. Unikajcie chusteczek do demakijażu. Są bardzo wygodne, zwłaszcza jeśli makijaż musicie od nowa wykonać np. w pracy. Sama ostatnio uległam pokusie ich używania w wyjątkowych sytuacjach. Zamierzam z nich jednak zrezygnować, gdyż są nasączone dużą ilością chemii. Na stronie tipy.interia.pl znalazłam ciekawy przepis na domowe, naturalne chusteczki do demakijażu i zamierzam go wypróbować.

cat_icons2716

Jeśli nie stosujecie regularnych peelingów, teraz jest na to dobry moment. Osoby z cerą wrażliwą peeling powinny wykonać dzień wcześniej, w ich przypadku najlepiej enzymatyczny. Skóra musi po prostu odpocząć. Ja lubię wykonać peeling tuż przed nałożeniem makijażu. Masowanie twarzy drobinkami pobudza mikrokrążenie, cera od razu wygląda zdrowiej. Złuszczenie martwych i suchych warstw naskórka ma bardzo duże znaczenie dla trwałości makijażu. Kosmetyki kolorowe będą się lepiej adaptować do skóry, lepiej się z nią “połączą”, twarz będzie wyglądać gładko. Makijaż utrzyma się dłużej i będzie wyglądał naturalniej. I w tym przypadku, polecam oczywiście tylko peelingi naturalne, wykorzystujące zmielone pestki drobnych owoców lub czarne mydło, które działa enzymatycznie. Pisałam o tym w poście Jak zrobić zdrowy peeling? – Peeling/maseczka z pestek róży Ol’Vita.

Po oczyszczeniu i peelingu skórę należy oczywiście stonizować, czyli przywrócić jej kwaśny odczyn. Wyrzućcie toniki Garniera, L’Oreala czy innych gigantów kosmetycznych. Większość z nich napakowana jest chemią. Zróbcie domowy tonik na bazie hydrolatu, np. ten z postu Tonik do cery suchej z półproduktów – na użytek własny lub na prezent lub ten z postu Naturalny tonik do cery mieszanej lub trądzikowej – Ekologiczny żel z aloesu. Zresztą, przepisów na naturalne toniki znajdziecie w internecie mnóstwo! Możecie też skorzystać z gotowych naturalnych toników firmy Orientana, dostępnych w Sklepiku tutaj. Nasączcie wacik płynem i delikatnie przeciągnijcie lub dociskajcie go do skóry. Nie naciągajcie jej we wszystkie strony, gdyż to ją po prostu rozciąga. Unikajcie tego także podczas demakijażu, a zwłaszcza demakijażu oczu!

tonik-do-twarzy-jasmin-i-zielona-herbata

Nadeszła pora na krem pod oczy. Jeśli macie skórę dojrzałą lub bardzo suchą pod oczami, użyjcie kremu pod oczy, ale o bardzo lekkiej formule. Nie może być to tradycyjny krem pod oczy na noc, gdyż makijaż może się nie utrzymać na tak intensywnej formule. Krem pod oczy nie jest obowiązkiem, jednak sprawi on, że opuchlizna lub drobne zmarszczki będą mniej widoczne. Krem pod oczy nadający się pod makijaż to trudny i spersonalizowany temat – trzeba samemu odkryć swojego ulubieńca. Ja jeszcze nie próbowałam tego “triku”, ale zamierzam się tym zainteresować, ponieważ rozjaśniający korektor pod oczy lubi osadzać się właśnie w tych drobnych zmarszczkach.

No i najważniejsze – krem nawilżający. Najpierw określcie swój typ cery. To bardzo ważne, w codziennej pielęgnacji. Osoby o cerze suchej, które lubią dość tłuste kremy powinny tym razem sięgnąć po lżejszy kosmetyk. Polecam krem Drzewo Sandałowe i Kurkuma firmy Orientana. Świetne nawilża, pięknie pachnie i nadaje się pod makijaż. No i jest w 100% naturalny. Osoby o cerze tłustej absolutnie nie mogą pomijać tego etapu pielęgnacji – często wydaje im się, że krem dodatkowo zwiększy efekt świecenia się. Często to brak odpowiedniego nawilżenia dodatkowo zwiększa produkcję sebum. Sięgajcie po kremy lekkie lub serum, ale zaopatrzcie się też w bibułki matujące – to bardzo przydatny gadżet.

Tak przygotowana cera powinna dobrze utrzymać makijaż. Można jeszcze użyć bazy pod podkład, to jednak osobny temat, niekoniecznie z serii naturalnych 😉 Mam nadzieję, że post przyda Wam się w najbliższym czasie. Życzę udanych imprez karnawałowych! 🙂

Natalia

Gotowe rozwiązanie – Maseczka z glinki Migdał i Szafran firmy Orientana

image

Ten post  polecam wszystkim fanom maseczek z naturalnych glinek, a zwłaszcza tym, którzy lubią gotowe rozwiązania. Z resztą, nie chodzi tu tylko o wygodę, ale też o skład maseczki, który jest bogaty i mieszkając w naszym zakątku świata będzie trudno odtworzyć go samemu.

Podstawą maseczki są trzy glinki: kaolinowa, bentonitowa i ziemia fulerska. Glinka bentonitowa pozyskiwana jest z popiołu wulkanicznego i jest jedną z bardziej skutecznych glinek. Ziemia fulerska jest od tysiącleci wykorzystywaną w Indiach skałą osadową glinkowo – krzemienną. Jej główną cechą są właściwości wybielające i odtłuszczające. Odpowiada więc za wyrównywanie kolorytu cery. Oprócz tego w maseczce znajdziemy całe bogactwo składników: olej słonecznikowy, kozie mleko, sok z liści aloesu (jeden z moich kosmetycznych ulubieńców), olejek migdałowy, proszek z nasion moreli, wodę różaną, ekstrakt z akacji senegalskiej, olejek z pestek grejpfruta, ekstrakt z bazylii, witaminę E, olejek sandałowy i najważniejszy ekstrakt z szafranu. Wszystkie te składniki mają ogromną liczbę właściwości i jeśli miałabym je wszystkie opisać, ponownie powstałby bardzo długi post. Na stronie Orientany znajdziecie dokładnie opisany każdy ze składników.

image

Wystarczy zaznaczyć, że dwa składniki tej maseczki, które odróżniają je od innych w serii Orientany, to olejek migdałowy, który ma zmiękczyć i wygładzić skórę, oraz opóźnić proces starzenia, a także ekstrakt z szafranu, który ma ją odmłodzić i odżywić. Szafran jest także jednym z najsilniejszych antyutleniaczy. Prawdziwy szafran jest produktem drogim i pożądanym,  obecność jego ekstraktu w kremie postrzegam jako element luksusowy.

Na stronie firmy Orientana znajdziemy informację, że maseczka ma za zadanie usunąć nadmiar łoju oraz zanieczyszczenia, rozświetlić skórę, ujędrnić ją oraz odżywić, a także zwęzić pory i zabić bakterie. Jakie są moje odczucie po dwóch sesjach pielęgnacyjnych z użyciem tego produktu?

Po pierwsze kocham jego zapach! To kolejny z kosmetyków Orientany, który uwiódł mnie swoim zapachem, zaraz po kremie Drzewo Sandałowe i Kurkuma (recenzję tego kremu przygotuje Karalina). A najlepsze jest to, że to zapach całkowicie naturalny! Orientana nie dodała do tego kosmetyku, i chyba nie tylko do tego, żadnego sztucznego komponentu zapachowego! Pachnie migdałowo, orzechowo, ale jakby z dodatkiem kwiatowej nuty. Nie umiem rozpoznać dokładnie, ale wiem, że jest to zapach wspaniały, bardzo przyjemny i niezwykle go lubię.

image

Maseczka jest gotowa do użycia. Wystarczy nałożyć na dłoń i rozprowadzić po twarzy. To rzeczywiście bardzo wygodne, nie trzeba brudzić naczynka, mieszać składników, a potem opłukiwać naczynka (chociaż w sumie to niewiele pracy 🙂 ).  Jak na razie wydaje mi się, że maseczka jest średnio – wydajna z naciskiem na wydajna. Mam tu namyśli, że nie nazwałabym jej bardzo wydajną, ale jak na tak małe opakowanie, myślę że starczy na długo.

I przyznaję, że jestem bardzo zadowolona z efektu. Maseczka jest przyjemna w użyciu, po jej zmyciu twarz od razu jest rozświetlona. Ma się także poczucie jej oczyszczenia, chociaż oczywistym jest, że cery nie da się całkowicie oczyścić po jednym zastosowaniu maseczki z glinki. Odnoszę wrażenie, że po dwóch użyciach cera wygląda o wiele lepiej, rzeczywiście jest bardziej rozświetlona, wygląda też po prostu zdrowiej. Jestem pewna, że regularne stosowanie wpłynie znacząco na kondycję skóry twarzy oraz poziom jej oczyszczenia. Maseczka Migdał i Szafran przeznaczona jest do cery suchej i normalnej.

Maseczkę zamówiłam po wypróbowaniu jej z próbki otrzymanej w prezencie, tak mnie zachęciła 🙂 Wam też polecam! To produkt wysokiej jakości i całkowicie naturalny! Cena jest jak   najbardziej adekwatna do jakości (33 zł za 50g)! Przy okazji apeluję, nie kupujcie kosmetyków tylko dlatego, że mają atrakcyjną cenę, pojemność czy opakowanie. Czytajcie składy! Wiele naturalnych produktów jest w naprawdę atrakcyjnych cenach, zwłaszcza jeśli spojrzycie na ich skład. Zasługujecie na dobre produkty, a wasza cera bardzo się Wam za to odwdzięczy. 

Przypominam także, że niektóre produkty Orientany dostępne są w naszym Sklepiku tutaj . Jeśli zależy Wam na którymś produkcie, a nie ma go w naszej ofercie, napiszcie pod   adres   zielonasfera@gmail.com. Zamówimy dla Was ten kosmetyk! Tę opcję polecamy szczególnie mieszkańcom Bydgoszczy i okolic – ominą Was w ten sposób koszty wysyłki! 

Pozdrawiam Was,

Natalia