Author Archives: Natalia i Karalina

Ciekawostka kosmetyczna – wielozadaniowy krem Kailas

image

Niektórym może już znany, mi do niedawna nie – naturalny krem Kailas na bazie ziół himalajskich. Dlaczego ciekawostka? Ponieważ jest to krem, który możemy stosować na co dzień – ma właściwości pielęgnacyjne, ale także lecznicze. Stosować go możemy na całą twarz, ale także miejscowo na twarz lub ciało.

Ale zacznijmy od początku, czyli od składu. To właśnie na skład należy patrzeć przed każdym zakupem, czy to kosmetycznym czy spożywczym, odzieżowym i innym. W przypadku kremu Kailas nie ma się czego wstydzić, krem jest całkowicie naturalny. W jego skład wchodzą raczej nieznane w kulturze europejskiej składniki. Dobrane są na podstawie starożytnej nauki leczniczej z terenów dawnego Hindustanu – ajurwedy. Ajurweda oznacza dosłownie “wiedzę o życiu” (przy okazji polecam blog Wspaniała Rzeczpospolita – nie jest on ani trochę związany z kosmetykami, ale jeśli kogoś interesuje podobieństwo między słowami “wiedza” i “weda”, to zapraszam do linkowanego przeze mnie artykułu – link dwie linie wyżej).

image

  • olej kokosowy (Cocos Nucifera Oil) – jest bazą dla kremu. Ma funkcję pielęgnującą, nawilżającą ale również łagodzącą podrażnienia.
  • ekstrakt z żywicy damarzyka mocnego (Shorea Robusta Resin) – drzewo to porasta południowe zbocza Himalajów. Jego żywica od tysięcy lat wykorzystywana jest w ajurwedzie. Ma działanie lecznicze, łagodzi stany zapalne, podrażnienia, otarcia, reakcje alergiczne, nawilża suchą i szorstką skórę.
  • olej sandałowy (Santalum Album Oil) – ma właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne, rozjaśniające i wyrównujące koloryt skóry. Poleca się go osobom z problemami skórnymi, m.in. trądzikiem.
  • kamfora (Camphor) – działa przeciwzapalnie, dezynfekująco, przeciwgrzybicznie, ściągająco, przeciwbólowo. Pomocna w walce z problemami skórnymi, stymuluje krążenie.
  • ekstrakt z liści drzewa Neem (Azadirachta Indica Leaves Extract) – ten składnik pojawia się także w produktach Orientany – polskiej firmy produkującej kosmetyki zainspirowane ajurwedą. Ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Nadaje skórze efekt gładkości, skóra wygląda młodziej i zdrowiej. Przy okazji doskonały przy problemach skórnych, m.in. egzemie.
  • ekstrakt z owoców Tribulus Terrestris – polskiej nazwy tej rośliny znaleźć mi się nie udało, ale za to zastosowanie ma bardzo szerokie, szczególnie w formie doustnej. Jednak nas interesują jej właściwości lecznicze dla problemów skórnych. np. egzemy, alergii, trądziku czy łuszczycy.
  • trawa bermuda ? (Cynodon Dactylon Exctract) – i w tym przypadku nie znalazłam polskiej nazwy, w wolnym tłmaczeniu z angielskiego “bermuda grass” powstała trawa bermuda (nie wydaje mi się by można to przetłumaczyć na “trawa bermudzka”, skoro Indie –  ojczyzna ajurwedy – znajduje się po przeciwnej części globu niż Bermudy). Łagodzi rany i urazy, stany zapalne, pokrzywki czy wysypki skórne. Oprócz tego ma oczywiście wiele innych zastosowań, przede wszystkim w formie doustnej.
  • Cissampelos Pareira Bark Extract – nie znalazłam polskiej nazwy. Jedyne co pewne, to to że w kremie znajdziemy ekstrakt z kory tego drzewa. Jego korzenie znalazły zastosowanie w leczeniu malarii i wielu innych schorzeń, także problemów skórnych.
  • woda wapienna (Calcium Hydroxide) – działa łagodząco i kojąco, zapobiega stanom zapalnym.
  • woda – warto zwrócić uwagę, że w przeciwieństwie do większości kosmetyków wody w tym kremie jest najmniej (w składzie podana jest na ostatnim miejscu), a nie najwięcej! 

Pierwsze zapiski o ajurwedzie sięgają pięciu tysięcy lat! Jest to prawdziwie starożytna wiedza o ziołolecznictwie, które miało nie tylko dać ulgę cierpieniom, ale doprowadzić do całkowitego uzdrowienia. To także zasady zdrowego stylu życia, czerpiącego z bogactwa natury.

Nie trudno zauważyć, że wszystkie składniki kremu mają właściwości lecznicze i łagodzące dla problemów skórnych. Krem powstał dzięki współpracy dermatologów i ekspertów ajurwedyjskich. Ekstrakty ziołowe nie tylko zostały starannie dobrane, ale i wymieszane w odpowiedniej kolejności – według zasad ajurwedy. Ta imponująca ilość egzotycznych dla nas składników naturalnych daje kremowi bardzo szerokie spektrum działania. Przeznaczony jest on dla osób z cerą łojotokową, trądzikową i z przebarwieniami – działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Znajdzie także zastosowanie w problemach z nadmiernie wysuszoną, nadmiernie rogowaciejącą czy pękającą skórą. Łagodzi ukąszenia owadów, otarcia oraz podrażnienia skóry. Tradycja ajurwedyjska poleca go także przy takich schorzeniach jak łuszczyca, hemoroidy, grzybica, kurzajki, oparzenia, odleżyny czy opuchnięcia. Przyznajcie, to imponujące. W skrócie: krem to mieszanina olejów nawilżających i odżywiających skórę z ekstraktami z roślin himalajskich, które łagodzą i koją, stymulują regenerację naskórka i mikrokrążenie, a także usuwają przebarwienia. Tyle zastosowań w jednej tubce, a cena kremu nie jest wysoka, jak na skład tak wysokiej jakości!

Na opakowaniu kremu znajdziemy ciekawy obrazek, który w skrócie podpowie nam, jak należy go stosować 🙂

image

Moje wrażenia są więc bardzo pozytywne! Nie miałam po prostu okazji, aby sprawdzić go w każdym opisanym wyżej zastosowaniu 🙂 ale wiem, że z moimi problemami skórnymi, które nie są znowu takie duże, radził sobie bardzo dobrze. Stosowałam go w parze z tonikiem Orientany, więc ciężko rozróżnić któremu produktowi jakie zasługi przypisać. To jednak krem Kailas jest silniejszy w działaniu, przypuszczam że to jemu zawdzięczam poprawę kondycji skóry po wakacjach. Stosowałam go punktowo, ale kilka razy także jako krem na noc. Przy okazji – dobre wmasowanie kremu w skórę twarzy znacząco podnosi jego skuteczność! 

Krem zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie także przy okazji innego jego zastosowania – świetnie złagodził podrażnienia po depilacji! Zastosowany, ale tylko raz i w niezbyt dużej ilości, nie poradził sobie z tajemniczą alergią skórną mojego męża – myślę jednak, że po jednorazowym zastosowaniu nie należy produktu negatywnie oceniać, poza tym być może jego składniki do tego rodzaju alergii nie są dobrze dopasowane.

Polecam szczerze krem osobom z problemami skórnymi. Przede wszystkim, jest to produkt całkowicie, w 100% naturalny! Nie jest drogi! Kupić go można przez internet lub dostać w niektórych aptekach.

Pod poniższym linkiem odnajdziecie listę aptek w całej Polsce, w których można dostać krem Kailas! Lista aptek

Trzy osoby będą miały okazję wypróbować krem na własnej skórze, a dostaną go w prezencie od firmy Ayurvedik, jeśli wezmą udział w naszym pierwszym blogowym konkursie, który z przyjemnością niniejszym ogłaszam! 🙂 Aby poznać jego zasady, klikajcie tutaj!

Konkurs!!! – rozstrzygnięty

IMG_1233

Z przyjemnością ogłaszamy pierwszy blogowy konkurs, organizowany we współpracy z firmą Ayurvedik, polskim importerem i dystrybutorem kremu Kailas, produkowanego w Indiach (naszą recenzję tego kosmetyku znajdziecie w poście Ciekawostka kosmetyczna – wielozadaniowy krem Kailas)! To właśnie ten krem jest nagrodą dla trzech pierwszych osób, które spełnią trzy warunki naszego konkursu! Jego regulamin nie jest zbyt skomplikowany. Aby zawalczyć o nagrodę, należy:

  • polubić stronę Zielona Sfera na facebook’u;
  • polubić stronę Kailas – ajuwerdyjski krem na facebook’u;
  • odpowiedzieć na pytanie: główną cechą którego kosmetyku opisywanego na naszym blogu jest rozjaśnianie przebarwień (to także jedna z właściwości kremu Kailas)? Można podać kilka wariantów, ważne by pośród nich pojawiła się dobra odpowiedź! Odpowiedzi szukajcie w postach, nie powinno być ciężko. Wysyłajcie je na adres zielonasfera@gmail.com.

Trzy pierwsze osoby zostaną nagrodzone!

Natalia i Karalina

The Secret Soap Store Bee&Honey Miodowy peeling do ciała

Już dawno żaden kosmetyk nie zachwycił mnie tak bardzo. Miodowy peeling do ciała The Secret Soap jest po prostu rewelacyjny. Zresztą cała miodowa seria Bee§Honey jest świetna.

image

Mam słabość do peelingów. Regularnie stosuję peeling kawowy ( tanio i zdrowo), peeling ze skały wulkanicznej z olejem z awokado, peeling cukrowy.

Tak prosty zabieg kosmetyczny potrafi zdziałać cuda. Skóra dzięki niemu staje się promienna, gładka i odmłodzona. Teraz, kiedy za oknem jest szaro i brzydko, warto sprawić sobie trochę przyjemności. Miodowy peeling będzie idealnym kosmetykiem na jesień.

Zalety:

-piękny zapach

-świetnie nawilża

-odświeża skórę

-łatwy w użyciu (masować przez chwilę wilgotną skórę, a następnie spłukać)

Wady:

-cena (49 zł za 200 ml)

-zawiera składniki pochodzenia chemicznego (oznaczone na czerwono)

Skład:

1. Sucrose – cukier trzcinowy (rozjaśnia i odkaża skórę)

2. Glycine Soja (Soybean) Oil – olej sojowy

3. Sodium Chloride – chlorek sodu( źródło mikroelementów, działa jako składnik peelingujący)

4. Caprylic/Capric Triglyceride – trigliceryd kaprylowo-kaprynowy (roślinna substancja zmiękczająca i ułatwiająca rozpuszczanie, otrzymywany z oleju kokosowego i glicerydu)

5. Silica –  krzemionka

6. Honey – miód

7. Prunus Amygdalus Dulcis – olej ze słodkich migdałów

8. Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil -olej z nasion winogron

9. Polysorbate 20 – emulgator, stabilizator emulsji

10. Persea Gratissima (Avocado) Oil – olej z awokado

11. Parfum

12. Macadamia Ternifolia Seed Oil – olej z nasion makadamii

13. Propolis Cera – kit pszczeli

14. Pollen – pyłek

15. Calendula Officinalis Flower – ekstrakt z nagietka lekarskiego (koi, nawilża, zmiękcza i regeneruje  skórę)

16. Papaver Somniferum Grain – mak lekarski

17. Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract – ekstrakt z rumianku o działaniu łagodzącym, przeciwzapalnym, antybakteryjnym

18. Urtica Dioica (Nettle) Leaf Extract – ekstrakt z liści pokrzywy

19. MIPA-Laureth Sulfate – detergent, łagodniejszy niż SLES

20. Laureth-4 – składnik pochodzenia chemicznego, bazuje na emulgatorach PEG

21Cocamide DEA – emulgator 

22. Cinnamomum Zeylanicum Bark Powder – sproszkowany cynamon

23. Benzoic Acid – kwas benzoesowy

24. Dehydroacetic Acid – kwas dehydrooctowy

25. Phenoxyethanol – jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów

26. Polyaminopropyl Biguanide – konserwant, powoduje zahamowanie rozwoju mikroorganizmów

27. Ethylhexylglycerin – konserwant pochodzenia naturalnego, działa nawilżająco

28.Benzyl Alcohol – alkohol benzylowy – substancja zapachowa posiadającą właściwości antybakteryjne lub substancja pochodzenia chemicznego

30. Cinnamyl Alcohol– naturalny składnik olejków eterycznych

31. Benzyl Salicylate- substancja występuje w postaci bezbarwnej do jasnożółtej cieczy o balsamicznym, słodkim, kwiatowym zapachu. W kosmetykach stosowana jako substancja zapachowa lub środek absorbujący promienie słoneczne (UVB), składnik o działaniu lekko znieczulającym.

31. Geraniol– składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

32. Butylphenyl Methylpropional – składnik kompozycji zapachowej. Może wywoływać alergię.

33. Linalool– składnik kompozycji zapachowej (woń konwaliowa)

34. Citronelloll– składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

35. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

36. Coumarin -związek organiczny z grupy laktonów (lakton kwasu o-hydroksycynamonowego) o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy. Występuje w wielu roślinach z rodziny traw, storczykowatych, motylkowatych, jasnotowatych. Obecność substancji musi być uwzględniona w wykazie składników (INCI), gdy jej stężenie przekracza:

  • 0,001 % w produkcie niespłukiwanym
  • 0,01 % w produkcie spłukiwanym

Może także być stosowana w żywności.

miodowy-peeling-do-ciala-200ml

Miodowy peeling do ciała można zamówić na stronie producenta secret-soap.com. Zachęcam również do odwiedzania nowo otwartego sklepu Secret Soap w Bydgoszczy. Relację z naszego pobytu w sklepie znajdziecie tu.

Miodowy peeling do ciała jest  produktem luksusowym. Mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że jest to kosmetyk  idealny (gdyby nie te cholerne detergenty, które psują ogólne wrażenie).

Lecz czy możliwe jest znalezienie idealnego produktu?  Miodowy peeling jest kosmetykiem wysokiej jakości. Tak więc osoby nie “ortodoksyjne” w kwestii kosmetyków naturalnych prawdopodobnie będą naprawdę zadowolone!

Karalina