Monthly Archives: November 2014

Top 5 moich ulubionych kosmetyków

Jakiś czas temu Natalia sporządziła listę swoich ulubionych kosmetyków. Idąc za jej przykładem, postanowiłam napisać o produktach, które lubię najbardziej.

Hydrolat, czyli tonik naturalny

roza

Hydrolat(dokładnie różany) jest bodajże jednym z najwspanialszych kosmetyków, które kiedykolwiek używałam. Oprócz wspaniałych właściwości kosmetycznych ma także piękny zapach, co jest raczej rzadkością wśród toników naturalnych. Różnorodność hydrolatów sprawia, że każdy może znaleźć idealny produkt dla siebie, stosując zamiennie produkty przez cały rok i w każdym wieku.

Więcej o hydrolatach można przeczytać tu.

Olej z pestek malin

olej_maliny_670943759

Zachęcona postem Natalii o oleju z pestek malin postanowiłam go wypróbować. Powiem szczerze, że od pierwszego zastosowania byłam pod ogromnym wrażeniem tego produktu. Kosmetyk ma ładny zapach( nie pachnie malinami, ma raczej delikatny zapach nasion), nie jest zbyt tłusty i szybko się wchłania. Stosuję go na noc na przemian z Kremem z masła Karite Lilla Mai. Rano skóra wygląda na wypoczętą i dobrze nawilżoną. Nie chcę zbyt dużo pisać o innych zaletach oleju, gdyż więcej informacji na ten temat można znaleźć tu. Dodam jedynie, że olejek z pestek malin z całą pewnością może konkurować z olejem arganowym, który, jak wiadomo, jest jednym z najlepszych naturalnych produktów pielęgnacyjnych o właściwościach antystarzeniowych.

Ekologiczny szampon rozmarynowy Lilla Mai

ekologiczny-szampon-rozmarynowy

Dlaczego warto spróbować?

-całkowicie naturalny skład, a zatem zupełnie bezpieczny

-piękny rozmarynowy zapach

-wysoka wydajność

-włosy po nim są miękkie, błyszczące i dobrze odżywione

Więcej informacji na temat kosmetyku można uzyskać tu.

Olej kokosowy

kokos

Świetnie  się sprawdza w pielęgnacji włosów(olejowanie). Dodatkową zaletą jest wydajność oleju kokosowego. Mam go już od kilku miesięcy, a nadal nie chce się skończyć.))))Olej kokosowy ma ładny zapach. Cena też jest ładna.

O olejowaniu włosów olejem kokosowym pisałyśmy już wcześniej tu.

Krem lawendowy z olejkiem organowym Lilla Mai

lawen

Jak dla mnie – krem idealny. Lekka konsystencja, piękny zapach, dobra cena. Świetnie sprawdza się pod makijaż, nie zatyka porów, a do tego świetnie nawilża. Skład kremu też jest imponujący. Chociaż, jak pisałam wcześniej, lubię próbować nowych rzeczy (następny krem, na który się skuszę będzie Krem Garden Rose Make Me Bio), na pewno będę powracać do tego kosmetyku. Jak na razie, Lawendowy krem Lilla Mai jest absolutnie najlepszym kremem, którego dotąd używałam.

Więcej o kremie można przeczytać tu.

Jakie są Wasze ulubione produkty? Podzielcie się z nami Waszymi doświadczeniami kosmetycznymi.

Karalina

Naturalna maseczka dla cery naczynkowej i płytko unaczynionej

Wbrew naszym oczekiwaniom wiele osób pyta nas o produkty dla cery naczynkowej. Pomyślałam więc, że przyda się na stronie przepis na maseczkę dla skóry z problemem pękających naczynek i nagłych silnych zaczerwienień, oczywiście opartą na glince – tym razem czerwonej.

Często, zanim cera stanie się naczynkowa, jest płytko unaczyniona. Zaniedbanie cery płytko unaczynionej, z której objawami można skutecznie walczyć, może skutkować już stale widocznymi “pajączkami” i rumieniami, z którymi walczyć jest już ciężej i domowe maseczki mogą tylko złagodzić objawy, jednak nie zlikwidują ich na stałe. Tak więc cera płytko unaczyniona to nie to samo, co cera naczynkowa. Więcej szczegółów na ten temat znajdziecie tutaj i tutaj.

Sama nie mam cery naczynkowej, dlatego osobiście nie mogę potwierdzić skuteczności, jednak z wielu przeczytanych na ten temat informacji wnoszę, że to musi działać! Efekty najbardziej bardziej widoczne będą u osób ze skórą płytko unaczynioną, ale myślę, że warto pielęgnować tak i cerę już naczynkową. Spróbujcie i dajcie znać czy widać jakieś efekty!

Diagram pokazuje proporcje “mniej więcej”, samemu można je regulować np. dodając większą ilość oleju. Pamiętajcie także o stałych zasadach stosowania maseczek z glinki, które opisałam tutaj.

Maseczka dla cery naczynkowej

Pamiętajcie jednak by ilość oleju lub olejów nie była zbyt duża, inaczej glinka nie będzie dobrze się rozprowadzać i przylegać do skóry.

Natalia

Glinki – cudowny dar natury

image

Jak już wspominałam kilkakrotnie, glinki to moje kosmetyczne ulubienice! Mają tyle zalet, że po prostu muszę się nimi z Wami podzielić!

Może już wiecie, że rodzajów glinek jest sporo. Rozróżniamy je na podstawie kolorów. Ich kolor natomiast zależy od proporcji minerałów i pierwiastków zawartych w glince. Glinki, które posiadają dużo tlenków żelaza i manganu, przybierają kolor od żółtego, przez czerwony, do brunatnego. Glinki bogatsze w inne pierwiastki niż wymienione tlenki, posiadają kolory zielone, niebieskie, szare, beżowe oraz białe.

Najpopularniejszą formą stosowania glinekmaseczki, chociaż można je także pić, stosować na włosy, do kąpieli i jeszcze na kilka innych sposobów. Warto wspomnieć, że glinki są świetnym sposobem na oczyszczanie i odkwaszanie organizmu! Najbardziej nadaje się do tego glinka zielona.

Poszukując informacji na temat glinek zauważyłam, że ich najczęstszym podziałem jest własnie podział ze względu na kolory. Pomyślałam, że będzie bardziej przydatne, jeśli podzielę je ze względu na typy cer, dla których poszczególne glinki się nadają. Najpopularniejszą formą stosowania tego daru natury jest maseczka – ten podział przyda się, kiedy będziecie szukać odpowiedniej glinki-bazy dla swojej cery. Cechami wspólnymi glinek są ich możliwości absorbowania zanieczyszczeń, wspomagania cyrkulacji krwi, poprawianie kolorytu cery i mineralizowanie jej.

Pamiętajcie:

– kiedy maseczkę z glinki nałożycie już na twarz, pilnujcie aby zraszać ją wodą, a najlepiej hydrolatem. Maseczka nie może wyschnąć, gdyż glinka traci wtedy swoje właściwości oraz wysusza skórę, ściągając ją mocno.

– nie mieszajcie glinki z ciepłą wodą. Najlepiej zrobić “papkę” z połączenia glinki z przechowywanym w lodówce hydrolatem. Najwięcej właściwości glinka oddaje w chłodnej temperaturze.

– do robienia maseczki nie używajcie metalowego naczynia i mieszadełka – niweluje właściwości glinek

– maseczki stosujcie regularnie ale z umiarem (np. 2x w tygodniu) – częste stosowanie może wysuszyć cerę

Glinki naturalne-podział

Cera sucha

glinka biała – najbardziej łagodna z glinek. Nie ściąga intensywnie, przez co nadaje się do skóry suchej i wrażliwej. Działa delikatnie przeciwzmarszczkowo. Absorbuje zanieczyszczenia  i sebum (jak wszystkie glinki), a delikatne działanie nie podrażnia suchych partii twarzy, przez co nadaje się dla skóry mieszanej. Ma działanie zabliźniające, pomaga zmniejszyć przebarwienia, wspomaga gojenie się ran i stanów zapalnych, stosowana regularnie poprawia koloryt cery, nadaje jej zdrowszy wygląd.

Cera wrażliwa, mieszana, dojrzała, normalna

glinka biała – (opis wyżej)

– glinka marokańska (rhassoul/ghassoul) – posiada bardzo wysokie zdolności absorpcyjne, przez co świetnie oczyszcza cerę i pochłania wyciągnięty brud, tłuszcz oraz toksyny. Mimo tego nie podrażnia skóry. Regularne stosowania pomaga regulować wydzielanie sebum, poprawia koloryt skóry.

Cera tłusta, trądzikowa 

– glinka zielona oprócz glinki błękitnej, najsilniej działająca glinka, przez co nie poleca się jej dla skóry wrażliwej – może podrażnić. Ma działanie ściągające pory, oczyszcza wyciągając toksyny i sebum z porów skóry, matuje, dezynfekuje, działa przeciwzapalnie, dzięki bogatemu składowi dostarcza skórze minerałów. Wspomaga leczenie trądziku, zmian ropnych, stanów zapalnych i wyprysków. Wspomaga walkę skóry z rozmnażającymi się bakteriami. Wiąże wodę, przez co nie nadaje się dla skóry suchej.

– glinka żółtanajbardziej uniwersalna z glinek. Oczyszcza, absorbuje brud, tłuszcz i toksyny, matuje. Przyspiesza gojenie się ran, regeneruje skórę. Działa przeciwzapalnie, a także wygładza oraz ujędrnia. Wyrównuje i rozjaśnia skórę, pomagając także zwalczać różnego rodzaju przebarwienia. Działa delikatniej od glinki zielonej. Dzięki uniwersalnym właściwościom polecana jest do cery dojrzałej, trądzikowej, tłustej, normalnej, zmęczonej, szarej (także w przypadku wystąpienia kombinacji: np. cera trądzikowa – szara, cera dojrzała – zmęczona itd.)

– glinka czerwona – (opis niżej)

glinka marokańska (rhassoul/ghassoul) – (opis wyżej)

Cera dojrzała, zmęczona, szara

glinka biała – (opis wyżej)

glinka żółta – (opis wyżej)

Cera naczynkowa, normalna, zmęczona, szara

– glinka czerwona – niezwykła glinka polecana osobom o cerze naczynkowej. Regularne stosowanie glinki wzmacnia ściany naczyń krwinośnych, uszczelnia je i obkurcza. Polecana dla osób, które często i bez przyczyny się czerwienią. Wspomaga kuracje na trądzik różowaty. Oczyszcza skórę, wygładza, matuje, absorbuje toksyny, uspokaja cerę, łagodzi stany zapalne, wspomaga gojenie się ran, mineralizuje skórę. Poprawia koloryt skóry. Uwaga: po użyciu twarz należy ponownie umyć mydłem naturalnym bądź ulubionym specyfikiem do mycia twarzy.

Starałam się wymienić najbardziej popularne z glinek, matka natura dała nam ich jednak więcej! Glinka błękitna, glinka czarna, glinka brązowa, glinka z kanadyjskiego lodowca, glinka Fullers Earth (hinduska)… jak widzicie, jest ich trochę. Długość tego posta i tak przekroczyła już pewną dopuszczalną blogową granicę 🙂 chciałam tu jeszcze umieścić maseczki z glinek dla poszczególnych typów cery, ale to chyba byłoby już za dużo. Tak więc znajdą się one w następnym poście. Zamierzam napisać też coś o kolejnym niezwykłym produkcie, który może być wykorzystywany jako składnik glinkowych maseczek – mleczku pszczelim.

Pisząc tego posta korzystałam z informacji zawartych na blogu MademoiselleEve i IdaliaBlog – polecam je osobom zainteresowanym tematem!

Pozdrawiam czytelników naszego bloga! 🙂

Natalia