Monthly Archives: October 2014

Sklepik z Zielonej Sfery – przygotowania

Ostatnio częstotliwość postów spadła. Może to dobrze, może źle. Ważne, że jest to spowodowane naszymi przygotowaniami do otwarcia sklepu 🙂 Jest dużo do zrobienia, ale cieszymy się, że już niedługo wszystko będzie gotowe. Wtedy wrócimy do pisania o przeróżnych naturalnych, cudownych kosmetykach 😉 !

Poniżej część naszego małego magazynu 😉

zdjęcie (17)

Balsam do ciała z naturalnym masłem shea Lavea

image

Mój następny post miał być o kremie Lilla Mai z masłem karité, niestety produkty tej firmy jeszcze do nas nie dotarły. To nie szkodzi, przyszły za to inne i czekają na swoje 5 minut. Postanowiłam, że w takim razie wypróbuję najpierw balsam do ciała z masłem shea czyli innymi słowy karité.

Balsam firmy Lavea to kosmetyk produkowany ręcznie. Nie jest on pakowany do przemyślnych opakowań, ponieważ kupuje się go na wagę. W jego składzie znajdziemy naprawdę dużo atrakcyjnych składników.

zdjęcie 3

Najpierw może jednak opiszę ten najważniejszy, czyli masło shea. Jest ono pozyskiwane z orzechów drzewa Sheatoulou, co w którymś z afrykańskich dialektów oznacza po prostu drzewo z masłem. Rośnie ono na sawannach Afryki zachodniej. Właściwości masła znane są, szczególnie miejscowej ludności, od stuleci. Współczesna kosmetyka jednak doceniła ten dar natury dopiero niedawno. Ilość dobrodziejstw “urodowych”, które ze sobą niesie, jest naprawdę niezwykła.

– można stosować je jako maskę do włosów – regeneruje je, zamyka łuski, przez co stają się mnie porowate. Świetnie nadaje się także na końcówki.

– odżywia skórę, pozostawiając na niej ochronną warstwę

– witamina A i E redukują zmarszczki wywołane przesuszeniem skóry spowodowanym mrozem lub zimnym wiatrem.

– jest łagodnym ale naturalnym filtrem UV

– witamina F przynosi ulgę zmęczonym mięśniom, masło można więc z powodzeniem stosować przy masażu

– posiada właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne

– polecane także dla osób walczących z rozstępami, wysypkami, łuszczeniem się skóry po opalaniu oraz po oparzeniach słonecznych, swędzeniem skóry, pęknięciami skóry, odmrożeniami, ukąszeniami owadów, alergiami skórnymi, trądzikiem czy szorstką skórą stóp.

– działa jak świetny balsam do ust

Masło shea nadaje się więc idealnie na nadchodzącą zimę. Można chronić nim skórę twarzy i usta przed mrozem, gdyż nie dość, że nawilża, to jeszcze pozostawia warstwę ochronną.

Nie o samym maśle shea miałam jednak pisać, chociaż i ten produkt będzie wkrótce dostępny w naszym sklepie. Balsam Lavea oprócz tego wyjątkowego składnika, zawiera także kilka innych – wosk pszczeli, olej kokosowy, olej migdałowy, masło kokosowe, wyciąg z alg morskich oraz olej z nasion winogron.

zdjęcie 2 (8)

Balsam Lavea przy pierwszym wrażeniu pachnie intensywnie i nieco dziwnie. Niestety nie jest to zapach jedynie składników w nim zawartych, ale kompozycji zapachowej, która została dodatkowo dodana (pochodzenie kompozycji jest uzyskane z naturalnych składników). Po aplikacji na skórze zapach jednak jest naprawdę bardzo ładny i interesujący. Przez moment jest dość intensywny, z czasem jednak ta intensywność maleje. Pozostaje przyjemny, delikatny i zmysłowy zapach, który po zastosowaniu balsamu wieczorem, utrzymał się na mojej skórze się aż do rana!

Konsystencja balsamu jest gęsta i przypomina właśnie masło. Wyraźnie zauważam w niej wpływ oleju kokosowego. Aby rozprowadzić balsam na ciele, trzeba go najpierw nieco rozmasować w dłoniach. Balsam nie wchłania się bardzo szybko, jest to raczej produkt do wieczornej pielęgnacji. Przez kilka chwil pozostawia na skórze cienką warstwę, być może to zasługa pewnej ilości masła shea. Nawilża jednak bardzo dobrze. Mogę też śmiało stwierdzić, że świetnie sprawdził się jak nocna maska na usta. Wieczorem były przesuszone, dziś już były zupełnie zregenerowane i miękkie.

Balsam ten jest dostępny w naszym sklepie w bardzo atrakcyjnej cenie 🙂

Natalia